Wspomnienia z niemieckiej wyspy językowej. Bez upiększeń o trudnym sąsiedztwie ZDJĘCIA ARCHIWALNE

lut 4, 2026Ludzie, Miasto

Robert Kowal

W przygotowywanej książce Wiesława Dziubka znajdą się m.in. wspomnienia pani Heleny, która mieszkała w Wapienicy przed II wojną światową, a po wojnie w Bielsku-Białej. Ogromna większość ówczesnych wapieniczan opuściła swoje domy i wyjechała na stałe głównie do Niemiec i Austrii, uciekając przez wkraczającą Armią Czerwoną. Dziewczyna należała do Bund Deutscher Mädel (Związek Niemieckich Dziewcząt). Kilka lat temu pokonał ją… COVID-19.

Wiesław Dziubek jest badaczem dziejów Wapienicy i pasjonatem historii Bielska‑Białej. Od kilku lat gromadzi materiały do przygotowywanej książki o zapomnianych kartach z życia dawnej wsi, a obecnie dzielnicy (osiedla) naszego miasta. Historyk bada zasoby archiwalne, dociera do naocznych świadków tamtych czasów. To ludzie w podeszłym wieku, dlatego spotkania z nimi są często ostatnią okazją utrwalenia relacji z ważnych wydarzeń historycznych.

Na niemieckiej wyspie językowej

Pasjonat dzieli się swoimi ustaleniami na spotkaniach otwartych z bielszczanami, mając nadzieję, że pomogą one także w zbieraniu materiałów na książkę. W ostatnim czasie portal beskidia.pl zorganizował prelekcję Wiesława Dziubka pt. „Historia szkolnictwa w Wapienicy do 1945 roku”, która odbyła się w Szkole Podstawowej nr 32 im. Jana III Sobieskiego przy ul. Cieszyńskiej. Jak wyglądała edukacja w miejscu, gdzie przez dekady przenikały się dwa języki i dwie kultury? 

Tego wieczoru aula szkoły była pełna. Wśród uczestników wykładu było wielu mieszkańców zainteresowanych dziejami Wapienicy. Przed II wojną światową wieś Lobnitz (dawna nazwa gminy) obok Bielska tworzyła tzw. niemiecką wyspę językowa na terenie Śląska Cieszyńskiego, będąc najbardziej niemiecką miejscowością na obszarze dzisiejszego Bielska-Białej (w 1921 roku ok. 85 proc. ludności deklarowało język niemiecki jako ojczysty). W 1977 roku gmina została włączona do Bielska-Białej.

Podczas spotkania historyk przedstawił starania o utworzenie szkoły polskiej w Wapienicy sfinalizowane w 1923 roku, proces powstawania i rozbudowy budynków szkolnych, zmieniające się przeznaczenie obiektów oraz realia codziennej nauki w dwudziestoleciu międzywojennym i podczas II wojny światowej.

Przybliżył również postać pierwszego kierownika polskiej szkoły Franciszka Kuboka, który kładł fundamenty pod polską oświatę w Wapienicy. Interesujące było wystąpienie wnuka Kuboka, Janusza Bobrka, który opowiadał m.in. o śmierci dziadka w Katyniu.

Nie wszyscy uciekli przed Armią Czerwoną

Cennym uzupełnieniem opowieści była prezentacja archiwalnych fotografii ukazujących dawne szkoły w Wapienicy, nauczycieli, uczniów czy szkolne uroczystości. Do niektórych zdjęć Dziubek dociera dzięki licytacjom. Szczególnie cenne są m.in. egzemplarze ilustrujące wkroczenie Wehrmachtu do Wapienicy we wrześniu 1939, w tym sceny z powitania oddziałów niemieckich przez miejscową ludność.

Na zdjęciu: Franciszek Kubok

W przygotowywanej książce znajdą się m.in. wspomnienia pani Heleny, która mieszkała w Wapienicy przed II wojną światową. Po wojnie ogromna większość ówczesnych wapieniczan opuściła swoje domy i wyjechała na stałe głównie do Niemiec i Austrii, uciekając przez wkraczającą Armią Czerwoną.

Ojciec pani Heleny był kolejarzem. Gdy kończyła się wojna, miała 17 lat. Dziewczyna należała do Bund Deutscher Mädel (Związek Niemieckich Dziewcząt). Od 1936 roku w III Rzeszy istniał obowiązek przynależności do organizacji wszystkich dziewcząt w wieku 10-18 lat. Aby zostać jej członkiniami, musiały być etnicznymi Niemkami i mieszkać w Niemczech. Głównym zadaniem BDM – podobnie jak chłopców w Hitlerjugend – było narodowosocjalistyczne wychowanie fizyczne i duchowe młodzieży.

Poszukiwane są zdjęcia i informacje

Dziewczęta uczestniczyły w zawodach sportowych i wycieczkach, o czym wspominała pani Helena. Rozmówczyni Wiesława Dziubka zmarła kilka lat temu w wieku 95 lat. Pokonał ją… COVID-19.

W związku ze swoją aktywnością historyczną Wiesław Dziubek prosi o kontakt osoby pamiętające tzw. dawne czasy. Poszukiwane są archiwalne zdjęcia rodzinne i plenerowe, informacje o Wapienicy z dawnych lat, informacje o zdarzeniach, anegdotach, faktach, a także dokumenty (świadectwa, zaświadczenia, pieczęcie) oraz wycinki prasowe i filmy. Osoby zainteresowane proszone są o kontakt na adres: beskidia@beskidia.pl.

Robert Kowal

Na zdjęciu tytułowym: sala szkoły polskiej w Wapienicy, w głębi Franciszek Kubok. Wszystkie zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości Pana Wiesława Dziubka

Udostępnij
Lubię to 5
Nie lubię tego 0

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *