Wspaniały koncert na ratunek. Łukaszek po nieudanej adopcji przestał chodzić i mówić. Każdy gest ma znaczenie ZDJĘCIA

mar 22, 2026Ludzie, Miasto

Chłopiec z problemami zdrowotnymi tuż po porodzie został zostawiony przez biologiczną matkę w szpitalu. Zaopiekowali się nim rodzice zastępczy. Próba adopcji zakończyła się niepowodzeniem. Opieka nad dzieckiem przerosła adopcyjnych rodziców i chłopiec wrócił do rodziny zastępczej. Zmaga się nie tylko z FAS, ale także depresją i stresem pourazowym. Wczoraj w bielskiej Galerii „Wzgórze” odbył się koncert na jego rzecz. Potrzebuje wielospecjalistycznego wsparcia. Każdy gest ma znaczenie.

W Galerii „Wzgórze” Franciszka Kukioły odbył się wczoraj niezwykły koncert. Kameralna sala rozbrzmiała nutami polskich i zagranicznych przebojów w wykonaniu wokalistek Aleksandry Nykiel i Martyny Pasierbek. Muzycznie wspierali ich: na pianinie Łukasz Nowok i na bębnie Tomek Kinecki.

Wieczór był niezwykły nie tylko dzięki pięknemu wykonaniu „Simply the Best” czy „Łatwopalnych”, ale ze względu na jego cel. W trakcie koncertu zbierano datki oraz licytowano ozdoby świąteczne. Wszystko na rzecz niespełna 2,5-letniego Łukaszka z Jasienicy, ciężko doświadczonego przez los i ludzi. Zbiórkę funduszy prowadzi również Fundacja Serce dla Maluszka z Bielska-Białej z przeznaczeniem na poprawę stanu zdrowia chłopca.

Zbiórkę uruchomiła rodzina zastępcza malca, która opiekuje się nim od trzeciego miesiąca życia po odebraniu go ze szpitala. Łukaszek mimo wielu problemów zdrowotnych rozwijał się dobrze. Zdrowiał. W pierwsze urodziny stawiał pierwsze kroki, powoli zaczynał mówić i interesował się wszystkim. Był bardzo pogodny i ciekawy świata. Jako dziecko w pieczy zastępczej został skierowany do adopcji. Niestety, zaledwie po 42 dniach niedoszli rodzice adopcyjni oddali chłopca.

Łukasz wrócił do  rodziny zastępczej w stanie ciężkim z poważnym regresem rozwojowym oraz zaburzeniami funkcjonowania. Jego stan uległ gwałtownemu pogorszeniu: przestał chodzić i mówić, odmawiał jedzenia stałych posiłków, które wcześniej spożywał bez trudności. Towarzyszył mu ogromny lęk oraz wycofanie. Był kilkukrotnie hospitalizowany z rozpoznaniem zespołu stresu pourazowego (PTSD).

Choć od tamtej pory minęło już prawie pół roku, chłopiec nie śpi normalnie, budzi się często z płaczem. Badania wykazały brak fazy snu głębokiego, dlatego nie wypoczywa, nie regeneruje się tak,  jak powinien. – Wiemy już, że Łukaszek nie ma szans na kolejną próbę adopcji – piszą rodzice zastępczy na stronie Fundacji Serca dla Maluszka. – To, co przeżył odcisnęło na nim straszne piętno i kolejna próba nie wchodzi w grę. Łukaszek pozostanie już w pieczy, ale my zrobimy co w naszej mocy, aby mu pomóc – czytamy.

Chłopiec potrzebuje wielospecjalistycznego wsparcia, m.in. neurologa, psychiatry dziecięcego, logopedy, psychologa oraz wszechstronnej rehabilitacji. Każdy gest ma znaczenie. Darowiznę można przekazać TUTAJ.

rok

Zdjęcia: Piotr Bieniecki

Udostępnij
Lubię to 10
Nie lubię tego 0

1 komentarz

  1. Otmar

    Żczymy zdrowia dla xxale rodziinki😀

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *