Wspaniałe rezydencje bogatych bielszczan. Zabytkowa sień pełna malowideł ściennych ZDJĘCIA i FILM

kwi 18, 2024Piękne strony BB

Gdzie spojrzysz w Bielsku-Białej widzisz zabytkowe budynki, które są świadectwem dawnego bogactwa miasta. Część jest odrestaurowana, innych nie oszczędzał czas oraz ludzie. Przez bogato zdobioną bramę z XIX wieku wchodzimy do budynku w stylu neorenesansowym, który jest adaptacją modelu włoskiego pałacu miejskiego. Zabytkową sień zdobią polichromie ścienne i sufitowe. W powietrzu unosi się duch muzeum, a jednak za ścianą mieszkają ludzie.

W cyklu „Piękne strony Bielska-Białej” przedstawiamy charakterystyczne miejsca w mieście, które wyróżniają się unikatową architekturą, mają bogatą historię czy są obiektem nostalgicznych wspomnień wielu pokoleń bielszczan. W tym odcinku gościmy w rezydencji rodowej wielkiego architekta i budowniczego Bielska Karola Korna, gdzie w sieni – i nie tylko – czas się zatrzymał.

Dzieło architektoniczne

Willa przy ul. Mickiewicza 21 (wcześniej Elisabethstraße) została prawdopodobnie zbudowana w latach 1882-1883, co oznacza, że na wzniesienie tej efektownej budowli wystarczył budowniczym rok. Zachowany projekt budynku sygnowany jest przez dwóch architektów: Karola Korna i Teodora Biowskiego. Jak twierdzą eksperci, budynek to wysokiej klasy dzieło architektoniczne i wraz z wystrojem wnętrz w postaci polichromii stanowi wyjątkowy przykład zabytkowej willi w skali całego miasta.

Dwukondygnacyjny budynek z cegły przykrywa czterospadowy dach typu mansardowego wykonany z blachy. Pierwsza kondygnacja jest rustykowana. Znajdują się w niej prostokątne, czterodzielne okna, pod którymi są ozdobne kamienne płyciny przedstawiające m.in. motyw głowy lwa. Także pod oknami na drugiej kondygnacji znajdują się dekoracje przypominające rząd tralek.

Budynek wyróżniają bogate, pałacowe formy architektury i wystroju. W fasadzie widzimy balkon z balustradą wsparty na kamiennych kolumnach oraz dwuskrzydłową przeszkloną bramę z dekoracją snycerską z kutymi kratami i arkadowym nadświetlem. Sień wyróżnia się bardzo bogatym wystrojem architektonicznym i malarskim w typie „pompejańskim”, gdzie sufit podzielony jest na pola belkami gurtowymi z dekoracją ornamentalną. Ściany są ozdobione malowidłami imitującymi marmoryzowanie z postaciami alegorycznymi. Autorem polichromii był bielski malarz R. Glücklich.

Remont elewacji aż się prosi

Z zewnątrz szara willa Kornów kontrastuje ze świeżo zrewitalizowaną willą Sixta po drugiej stronie ul. Mickiewicza, która jest własnością gminy. Remont elewacji przydałby się również wielu innym sąsiednim kamienicom prywatnym. Jeśli mury nie grożą zawaleniem, deszcz nie kapie lokatorom na głowy lub nie sypie się ze ścian XIX-wieczna polichromia – jak przed remontem w willi Kornów – trudno oczekiwać na pomoc samorządu.

Dzięki pomocy gminy w 2020 roku przeprowadzono remont konserwatorski balkonu nad wejściem głównym, bramy wejściowej oraz polichromii ściennych i sufitowych w sieni przy Mickiewicza 21. Prywatny właściciel tej kamienicy otrzymał dotację, w wysokości 70 proc. niezbędnych wydatków inwestycyjnych.

Środki udało się uzyskać dzięki poparciu prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Ale droga przez urzędy nie była prosta. – Nie mam sił, może moje wnuki zrobią elewację – mówi współwłaścicielka nieruchomości, z którą rozmawiało witajbielsko.pl.

Mieszkanie w stylistyce Korna

Kobieta nie oczekuje środków na remont pochodzących z podatków mieszkańców Bielska-Białej. Przekonuje, że w mieście są ważniejsze cele, które powinny być wsparte z budżetu gminy. Jednak na rewitalizację substancji zabytkowej duże kwoty przeznacza Komisja Europejska.

Właściciele zajmują się bieżącym utrzymaniem posesji pod nadzorem konserwatora. Pieniądze na remonty pochodzą z wynajmu lokali. Obecnie tylko jedno mieszkanie stoi puste. Zwraca uwagę unikalna posadzka w sieni oraz na korytarzach. Została przywrócona również stylowa stolarka drzwiowa. Natomiast na remont oczekuje metalowa balustrada na klatce schodowej. Przez podwórko z willą Kornów sąsiaduje mniejsza kamienica, w której w przeszłości znajdowały się biura firmy architekta. Na części podwórka przywrócono ocalałą oryginalną kostkę brukową.

Tylko jedno mieszkanie jest utrzymane w tej samej stylistyce, co w czasach Korna. Ocalały m.in. drewniana boazeria, złote zdobienia, przeszklona biblioteka, lampy. Są też mocno wyeksploatowane piece kaflowe, które zamontowane zostały prawdopodobnie w czasach PRL. Pozostałe lokale nie wytrzymały rabunkowego kwaterunku w latach 60 i 70.

Wszystko to, a nawet więcej znajdziecie na profilu witajbielsko.pl w Instagramie.

Robert Kowal

Film: Lech Fedyszyn

Udostępnij
Lubię to 17
Nie lubię tego 0

2 komentarze

  1. Starsza Bielszanka

    Bardzo ciekawy artykuł. Więcej takich nam trzeba.

    16
    Odpowiedz
  2. A

    W tym domu mieszkałem na parterze.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *