Tysiące smakoszy uczestniczyły w kraftowej imprezie roku, czyli jubileuszowej X edycji festiwalu PINTA Party, która odbyła się w sobotę w Wieprzu koło Żywca. Atrakcją wydarzenia było zwiedzanie dwóch browarów, w których warzy się najpopularniejsze piwa rzemieślnicze w Polsce i jedne z najwyżej ocenianych na świecie piw starzonych w beczkach. Podczas wydarzenia odbywały się warsztaty mistrzowskie o kulturze kraftu.
Smakosze degustowali złoty trunek na 40 kranach, były sklepiki, gdzie można było przebierać w niemal hurtowych ilościach piw. Oprócz różnych piw kraftowych z Polski i zagranicy, w tym bezalkoholowych, dostępne były cydry, wina, miody, napoje bezalkoholowe, firmowe szklanki i piwne gadżety.

W strefie gastro stały food trucki z daniami kuchni greckiej, pad thai, quesadillą, szarpaną wieprzowiną, frytami, burgerami, daniami z grilla i pizzą. Były stoiska z regionalnymi serami, kawą, czekoladami, suszoną wołowiną i pastami orzechowymi.
Na miejscu można było ogarnąć włosy i zarost, o co zadbało czterech barberów na dwóch stanowiskach. Obok stanęła strefa tatuaży. Wszystkie usługi świadczone były w niesłychanie atrakcyjnej cenie, czyli „co łaska” – na pomoc schroniskom dla zwierząt.

Duże zainteresowanie towarzyszyło premierowej książce Witolda Wieczorka o historii piwa Grodziskiego, wydanej przez Browar PINTA i DW Księży Młyn. Na 264 bogato ilustrowanych stronach poznajemy je od średniowiecza do końca I Rzeczypospolitej. Przechodzimy przez zmiany w piwowarstwie grodziskim pod pruskim panowaniem. Następnie wchodzimy w okres międzywojenny i czasy II wojny światowej, by dojść do Grodziskiego w czasach PRL, decyzji o zaprzestaniu produkcji oraz restytucji stylu w XXI wieku.

Na festiwalowej scenie zobaczyliśmy m.in. zespół Blood Dries First z Krakowa, grający rocka z pogranicza thrashu i progresywnego metalu. Kompletnie inne klimaty stworzyła folkowa grupa Dikanda ze Szczecina, finalista tegorocznych eliminacji do Pol’and’Rock Festival. Muzyczny finał imprezy należał do charyzmatycznego DJ-a Ziemka.
Dla uczestników festiwalu przygotowano pole namiotowe, gdzie można było rozstawić namiot, zaparkować samochód i do woli korzystać z węzła sanitarnego (ciepła woda, prysznice, toalety). Drugim udogodnieniem dla powracających w kierunku Katowic był dodatkowy pociąg w rozkładzie Kolei Śląskich, uruchomiony na prośbę PINTY.
rok
Film: Lech Fedyszyn






Było miło tylko te dłuuuugie kolejki do kranów. Poprawcie się!!
glupie zasady sprzedaży bezzwrotnych żetonów i tylko w pakietach po 10. Dopiero w praniu dowiadujes się że za kubek też płacisz żetonem. Za to w punkcie sprzedaży żetonów nie wiesz po ile piwo i kupujesz pakiet w ciemno. Za mało leżaków, krzeseł – systemem „plażowy” zajęcie leżaków i okupacja do końca imprezy.Poza tym plusy dodatnie: ilość nalewakow, jakość piwa, niewygorowane ceny piwa.
Wielkie problemy z zaparkowaniem samochodu. To jakieś żarty
Jestem pod wrażeniem Fafika!!! Napój nie z tego świata 🙂