Ten kto raz był nad Morzem Żywieckim nie może później oprzeć się pokusie powrotu. Dzięki niezwykłej lokalizacji na granicy Beskidu Małego oraz Kotliny Żywieckiej tafla jeziora spina się z górami, tworząc przestrzeń zachwycającą krajobrazami. To raj dla wodników oraz miłośników górskich wycieczek. Wokół działają ośrodki sportów wodnych, są pensjonaty i domki kempingowe. Na turystów czekają żegluga pasażerska i kolej linowo-terenowa.
Dzisiaj zaczyna się tutaj sezon, więc wszystko pozostaje w pogotowiu. Na plaży w Zarzeczu odpoczywają dziesiątki mieszkańców okolicy, ale lada chwila dołącza do nich przyjezdni z całej Polski. Miejscowa przystań jest największa nad Jeziorem Żywieckim. Klub Żeglarski Halny posiada jachty kabinowe, żaglówki typu ,,Omega”, łodzie wiosłowe i inne jednostki pływające. Czynna jest wypożyczalnia rowerków wodnych i kajaków.

Jezioro jest sztucznym zbiornikiem wodnym, który powstał w latach 60. XX wieku po spiętrzeniu wód rzeki Soły. Akwen ma prawie 95 mln m sześc. pojemności. Wody jeziora przy minimalnym poziomie spiętrzenia sięgają wysokości 321 m n.p.m., a przy maksymalnym 345. Długość zbiornika wynosi ok. 6,5 km, szerokość w centralnej części ok. 2,5 km, a głębokość do prawie 27 m.

Dzięki bliskiemu sąsiedztwu gór okolice są wyjątkowo atrakcyjne pod względem turystycznym. Wokół działają ośrodki sportów wodnych, pensjonaty, domki kempingowe. W Tresnej obok zapory znajduje się przystań z wypożyczalnią sprzętu wodnego. Są rowerki, kajaki, łódki, sprzęt wędkarski, ale największą atrakcją jest ok. godzinny rejs po jeziorze na pokładzie stateczku pasażerskiego „Żywiec”. Rozmowa z szyprem poniżej.

Za kołem sterowym stoi doświadczony szyper Robert Dusza. Kapitan zna na wylot każdy metr akwenu z jego atrakcjami i niebezpieczeństwami. Chętnie zgadza się na rozmowę w oczekiwaniu na pierwszych turystów. Wyjaśnia, że nad Jeziorem Żywieckim można plażować i kąpać się na strzeżonych kąpieliskach.

Wokół jeziora przebiegają liczne szlaki turystyczne prowadzące w najpiękniejsze zakątki Beskidów. Szlak z początkiem w Bielsku-Białej prowadzi też górą zapory. Można wybrać się na pobliską górę Żar, gdzie na turystów czekają wagony kolei linowo-terenowej. Nad górami często unoszą się szybowce czy paralotnie z miejscowego ośrodka szkolenia szybowcowego.
rok
Film: Lech Fedyszyn
















Piekne miejsce. Przybędziemy bankowo