Robert Kowal
Pasażerowie współczesnej komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej narzekają czasem na niewłaściwą lokalizację przystanków autobusowych. Nie rozstrzygając sporu, warto przypomnieć miejsca, gdzie zatrzymywały się tramwaje w dawnym Bielsku. Lokalizacja przystanków wynikała z aktualnego zapotrzebowania, a cena przejazdu całej trasy była porównywalna z kosztem bochenka chleba. Wielu mieszkańców miało wtedy tramwaj „pod nosem”.
Bielsko na przełomie XIX i XX wieku liczyło zaledwie 16 tys. mieszkańców, ale rozwijało się szybciej niż niejedna duża aglomeracja. Było miastem nowoczesnym z siecią wodociągową, chodnikami wzdłuż ulic, licznymi zakładami przemysłowymi i elektrownią przy ul. Blichowej (obecnie Partyzantów).

Tramwajem przez całe miasto
Energia elektryczna nie miała wtedy wielu zastosowań. W Bielsku uznano, że może ona napędzać pojazdy służące do komunikacji publicznej wewnątrz miasta i z terenami podmiejskimi. Rankiem 11 grudnia 1895 w swój pierwszy kurs ruszył tramwaj elektryczny, który połączył dworzec kolejowy z Cygańskim Lasem. Trakcja zasilana była prądem stałym o napięciu 550 Volt. Po stołecznym Wiedniu kursowały wtedy tramwaje konne.

Trasa liczyła ok. 5 km długości. Przejazd trwał 22 minuty, z kursem co 20 minut. Linia przebiegała wzdłuż dzisiejszych ulic: 3 Maja, Zamkową (dawniej Kaiser Franz Josef- Strasse), 1 Maja (Alleegasse/Pastornak), Placem Mickiewicza (Blichowy/Bleichplatz), Partyzantów (Bleichstraße) oraz gen. Kustronia, Bystrzańską i Olszówki. Ostatnie trzy ulice nie mają odpowiednika niemieckiego, gdyż w tamtym czasie nie istniały (był to teren podmiejski).
Lista przystanków tramwajowych
Pierwotnie na linii znajdowało się 14 przystanków, w tym siedem zlokalizowanych na mijankach. Były to: dworzec kolejowy, 3 Maja (na wysokości Skweru Esperanto), Plac Chrobrego, Teatr, Plac Żwirki i Wigury (Josephy’ego), Republikańska (ul. 1 Maja przy Placu Mickiewicza), Centrala (budynek zajezdni tramwajowej), Park (ul. Leszczyńska), Granica Miasta (ul. Karpacka), Kamienica (pomiędzy ul. Karpacką a Andersa), Folwark, Stawy (Belos), Mikuszowice (ul. Bystrzańska – Olszówka) oraz Park Ludowy.

Zdjęcie ze zbiorów Andrzeja Poraniewskiego
Trasę stale modernizowano i poprawiano system mijanek. W latach 1925-1926 wybudowano nowy odcinek trasy tramwajowej o długości 787 m, który poprowadzono ulicami Zamkową i Partyzantów przez Plac Żwirki i Wigury, na którym powstała najdłuższa w mieście mijanka. Ostatecznie na ulepszonej linii było 16 przystanków i kursował specjalny luksusowy pociąg teatralny.
Pasażer musiał mieć wygodę
Przewoźnik dbał o wygodę pasażerów poprzez ogrzewanie i oświetlenie wagonów. Motorniczy miał stałe połączenie telefoniczne z centralą, które pomagało uniknąć kolizji na jednotorowej trasie. Od początku komunikacja działała codziennie w godz. 5.30-22.30, przy czym kursowanie było tak skorelowane, aby obsłużyć pasażerów do ponad stu pociągów, które przyjeżdżały na stację Północnej Kolei Kaisera Ferdinanda.

Tramwaj napędzany prądem elektrycznym stał się szybko niesłychanie popularnym środkiem transportu zbiorowego. W 1897 skorzystało z niego 315 tys. pasażerów, w 1911 było ich już 817 tysięcy, a pięć lat później odnotowano milion. Po I wojnie światowej popularność przewozów ustabilizowała się na poziomie 1,5 mln.
Niezwykle dochodowy biznes
Był także bardzo rentownym przedsięwzięciem gospodarczym. Cena przejazdu całej trasy (12 halerzy) była porównywalna z kosztem bochenka chleba. W szczytowym okresie przy stale rosnącej frekwencji w 1933 wprowadzono 10-minutowy takt kursowania.



Przyczyny tak dużego zainteresowania tramwajem tłumaczy znany bielski historyk Jacek Kachel, który podaje, że firma dbała o utrzymanie niskich kosztów stałych przy jednoczesnej modernizacji taboru i sieci. Wprowadzono nawet specjalne tramwaje robotnicze i niewielkie odgałęzienia od głównej linii prowadzące do fabryk, a w 1898 obniżono ceny biletów, które utrzymały się do 1918 roku.
Relikty infrastruktury komunikacyjnej
Jak podkreśla Jacek Kachel, lokalizacja współczesnych przystanków autobusowych w centrum miasta pokrywa się w dużej mierze z mapą przystanków tramwajowych. Jednym z wyjątków jest ulica Zamkowa, gdzie jak wiadomo dokonano wielu poważnych wyburzeń w związku z przebudową sieci drogowej. Do dziś na trasie bielskiego tramwaju wnikliwy obserwator zauważa relikty infrastruktury komunikacyjnej.


Najlepiej zachowanym obiektem jest budynek zajezdni przy ul. Partyzantów, który w tamtych czasach znajdował się na opłotkach Bielska. – Lokalizacja przystanków była pochodną aktualnego stanu rozwoju cywilizacyjnego miasta – tłumaczy historyk. – Wszystkie zmiany wynikały z zapotrzebowania społecznego i gospodarczego, a nie zachowania odpowiedniej odległości między nimi. Dlatego obecnie nadal możliwe są korekty na liniach autobusowych – nie wątpi.
Robert Kowal
Bardzo dziękuję Panu Jackowi Kachlowi za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie zdjęć archiwalnych

0 komentarzy