Robert Kowal
Publiczność kocha teatr uliczny. Duże ośrodki turystyczne wykorzystują tę namiętność do własnych celów, umożliwiając zespołom teatralnym granie w przestrzeni miejskiej, czasem między stolikami w ogródku gastronomicznym. Zarabiają wszyscy. W Bielsku-Białej w czasie wakacji teatr jest zamknięty dla widza, bo aktorom należy się wypoczynek po całorocznej harówce. Może to najlepszy czas na sprowadzenie obcych zespołów teatralnych, które ściągną do miasta nowych turystów?
Jacek Popławski, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Lalek Banialuka w Bielsku-Białej mówi, że aktorzy są przepracowani. W sezonie teatralnym grają przez cały tydzień włącznie z niedzielami. W repertuarze jest ok. 20 tytułów, co łącznie składa się na kilkaset spektakli rocznie. Nie ma wolnych mocy przerobowych jak np. w futbolu, gdzie podstawowi gracze mają zmienników, którzy są w stanie ich zastąpić na boisku, gdy zmęczenie odbiera siły do gry.

Na zdjęciu: Katarzyna i Włodzimierz Pohl z Teatru Lalek Banialuka
W Banialuce wszyscy od września do czerwca występują w pierwszym zespole, rezerwowych nie ma. Każdy ma prawo do letniego odpoczynku. W teatrze nie ma wówczas przedstawień, ale to nie oznacza, że nikt tam nie pracuje. W budynku trwają prace konserwatorsko-remontowe po zakończonym sezonie oraz przygotowania do nowych realizacji. – To nie jest wyłącznie problem Banialuki, ale całej branży – uważa dyrektor.
W Bielsku-Białej przedstawienia plenerowe zespołów teatralnych organizowane są tylko podczas międzynarodowych festiwali sztuki lalkarskiej. W miesiącach letnich ani widz nie przychodzi do teatru, ani teatr do widza. Są jednak aktorzy etatowi chętnie występujący podczas wakacji, jak m.in. Katarzyna i Włodzimierz Pohlowie, którzy uczestniczą w BBuskingu, popularnym przeglądzie artystów ulicznych.

Na zdjęciu: Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej
Dyrektor Popławski błogosławi takim inicjatywom w przekonaniu, że sprzyjają rozwojowi warsztatu zawodowego aktora. Tylko że formalnie odbywa się to w czasie pracowniczego urlopu wypoczynkowego. Każdy spędza wakacje jak chce.
Jacek Popławski nie wyklucza, że w przyszłości Bielsko-Biała może stać się plenerem dla letniego teatru ulicznego. W dużych ośrodkach turystycznych, gdzie podczas wakacji przybywa widzów, można odpowiednio zaplanować sezon w lokalnych teatrach.
Podczas zbliżających się wakacji wszystko będzie po staremu. Jedynym tego lata plenerowym spektaklem ma być zaplanowana na koniec sierpnia prapremiera przedstawienia dla młodzieży, realizowanego na zlecenie Ratusza.

Po wakacjach, w nowym sezonie Banialuka zaprezentuje kilka premierowych inscenizacji pozycji współczesnej dramaturgii adresowanych do widzów w różnym wieku. Wszyscy po dawnemu będą musieli pofatygować się do teatru.
Robert Kowal
Film: Lech Fedyszyn

To jest miasto urzędników i emerytów. Wystarczy dobry repertuar i będzie teatrzyk.
Są artyści uliczni zwani kuglarzami. Chętnie wystąpią za niewygórowany datek do kapelusza. Jak oni są kuglarze to jak nazwać kandydatów na prezydenta? Przepraszam że pytam, nie chce obrzydzać kolacji