Surowa ocena komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej. Na celowniku ceny biletów i rozmieszczenie przystanków ZDJĘCIA

paź 14, 2025Ludzie, Miasto

Robert Kowal

Troska o jakość życia mieszkańców jest jednym z ważniejszych zadań samorządów. Dlatego dużym sukcesem naszej społeczności jest umieszczenie Bielska-Białej na wysokim miejscu ogólnopolskiego Indeksu Zdrowych Miast 2025 w kategorii miast zamieszkanych przez mniej niż 300 tys. osób. Niskie miejsce zajmujemy w dziedzinie infrastruktury transportowej, na co mają się składać m.in. rosnące ceny biletów komunikacji miejskiej oraz najmniej optymalne rozmieszczenie przystanków. Czy ta surowa ocena odpowiada prawdzie? Zapytaliśmy u źródła.

Indeks Zdrowych Miast 2025 powstał w oparciu o dane z 66 miast. Opracowywała go grupa ekspertów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz przedstawicieli Grupy Lux Med. Celem indeksu jest porównanie, jakie warunki dla zdrowego życia mieszkańców tworzą w Polsce miasta na prawach powiatu.

Powyżej średniej w zdrowiu

Na syntetyczną ocenę w ramach indeksu składają się kategorie: zdrowie, ludność i pokolenia, usługi komunalne i społeczne, edukacja, mieszkalnictwo, środowisko, infrastruktura oraz przestrzeń. W kategorii miast poniżej 300 tys. mieszkańców na pierwszym miejscu umieszczono Sopot (71 pkt.), a kolejne zajęły Rzeszów, Świnoujście, Białystok i Bielsko-Biała (piąte miejsce z ponad 60 punktami).

W obszarze zdrowie należymy do miast, które pod względem liczby realizowanych programów zdrowotnych oraz wysokości wydatków na głowę mieszkańca plasują się powyżej średniej – znaleźliśmy się na 8. miejscu – czytamy na stronie internetowej bielskiego Ratusza. – Poziom usług komunalnych i społecznych w mieście dały nam 10. miejsce. Niskie miejsce zajmujemy natomiast w obszarze infrastruktury transportowej (rosnące ceny biletów komunikacji miejskiej, najmniej optymalne rozmieszczenie przystanków) – to już smutniejsze dane, podobnie jak wyraźny wzrost liczby wypadków drogowych.

Surowa ocena ekspertów

W Bielsku-Białej operatorem komunikacji miejskiej jest MZK, ale jej organizatorem (zleceniodawcą), w tym przystanków i sieci, jest miasto. – Czy zgadza się Pan z taką oceną usług komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej? – zapytaliśmy w Wydziale Komunikacji Urzędu Miejskiego, który zajmuje się analizami transportowymi, co wynika z ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.

Jak wyjaśnia Szymon Oleksiuk, zastępca naczelnika wydziału, prawie 40 proc. określonych przez organizatorów IZM_2025 wskaźników badawczych dla obszaru „Infrastruktura” nie wynika z charakteru organizacji komunikacji miejskiej. – Takie wskaźniki, jak „niekorzystna struktura wiekowa samochodów”, „liczba samochodów na 1000 mieszkańców”, „syntetyczny wskaźnik niebezpieczeństwa na drogach” odnoszą się do ogółu spektrum transportu, w szczególności transportu indywidualnego, ponieważ dla taboru autobusowego wyznaczono odrębne dwa dedykowane mierniki – przekonuje urzędnik.

Żadnych punktów za ITS

Zastępca naczelnika wydziału komunikacji twierdzi, że wskaźnik „długość buspasów” dla Bielska-Białej jest niekorzystną metodyką oceny rozwiązań inżynierii transportu, gdyż miasto podjęło problematykę priorytetu dla transportu zbiorowego przez alternatywny model zarządzania układem drogowo-komunikacyjnym, tj. system ITS, który uwzględnia bazową cechę – priorytet dla opóźnionego transportu zbiorowego na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Bielski ITS oddziałuje na tę samą problematykę, co buspas, ale miasto nie otrzymało żadnych punktów, gdyż nie ujęto takiego wskaźnika.

Kolejnym ocenianym wskaźnikiem jest cena imiennego biletu 30-dniowego po uwzględnieniu dochodu miast z podatków dochodowych od osób fizycznych. – Nie wiemy, jak został on obliczany przez organizatorów IZM_2025 – zauważa urzędnik. Jego zdaniem, rosnące ceny biletów w komunikacji miejskiej są trendem ogólnopolskim i wynikają z dynamicznie wzrastających kosztów organizacji publicznego transportu zbiorowego.

Jedyne takie miasto w indeksie

W Bielsku-Białej po czterech latach podniesione zostały ceny biletów (1 stycznia 2025), jednakże została zastosowana w cenniku tzw. tarcza – argumentuje Szymon Oleksiuk. – Tarcza bez wzrostu cen to formuła BBbiletów 30-dniowych i 90-dniowych przysługujących mieszkańcom Bielska-Białej i ich dzieciom rozliczającym się PIT w bielskim Urzędzie Skarbowym. BBbilet 90-dniowy jest ofertą utrzymującą ceny bez żadnej podwyżki (ekwiwalent 3 x dotychczasowy bilet 30-dniowy). Czy organizatorzy IZM_2025 uwzględnili ten fakt, tj. braku podwyżki w biletach okresowych w Bielsku-Białej – nie wiemy – podkreśla.

Wskaźnik „Odsetek osób mieszkających w odległości 400 metrów pieszo od przystanków autobusowych, trolejbusowych i tramwajowych lub 800 metrów pieszo od przystanków kolejowych i metra” był badany pod kątem optymalności rozmieszczenia przystanków.

Nie znamy metodyki podejścia do oceny tego miernika, ale wymaga podkreślenia, iż miasto Bielsko-Biała jest jedynym w gronie 66 JST, który ma charakter podgórski, co wymiernie negatywnie wpływa na możliwość optymalnego kształtowania siatki przystanków w układzie drogowym i dojścia pieszego, choć wyznaczonych na terenie miasta mamy blisko 470 przystanków komunikacyjnych – przypomina urzędnik.  

***

W związku z powyższym zastępca naczelnika wydziału komunikacji informuje, że trudno jest przyznać, iż IZM_2025 prezentuje rzetelną miarę oceny usług komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej. – Jednakże każda ocena stanowi dla nas wyzwanie do jeszcze lepszego planowania, organizowania i zarządzania publicznym transportem zbiorowym – kończy.

Robert Kowal

Udostępnij
Lubię to 4
Nie lubię tego 0

4 komentarze

  1. Nędza powiatowa

    Komunikacja w Bielsku to makabra do której wszyscy się przyzwyczaili. Bilety najdroższe w Polsce. Miasto dla seniorów którzy jeżdżą za darmo.

    4
    1
    Odpowiedz
    • WK

      miasto w górach a w weekendy autobusy kursujące w góry Siódemka jedynka ósemka i wszystkie inne momentami kursują co godzinę

      Odpowiedz
      • Magda Zet

        Co godzinę to dobry wynik. W weekendy góry są przeludnione 😀

        Odpowiedz
  2. Ja

    Dojechanie gdziekolwiek, poza centrum tym MZK to jakiś dramat.
    Z ilości wariantów trasy autobusu nr 10 można napisać pracę licencjacką, a i tak przejazd z Cygańskiego do Wapienicy zajmie więcej niż dojazd PKP do Katowic.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *