Robert Kowal
Cavatina Philharmonic Orchestra w Bielsku-Białej jest pięknym zjawiskiem kulturalnym. Ta pierwsza orkiestra symfoniczna w Polsce utworzona z inicjatywy prywatnego inwestora otrzymała od bielskiego samorządu dotację na trzy kolejne lata w wysokości 6,6 mln zł. Kwota nie jest mała, dlatego zapytaliśmy prezydenta Jarosława Klimaszewskiego o korzyści dla miasta wynikające z finansowego wspierania prywatnej orkiestry.
Utrzymanie orkiestry symfonicznej to duży wydatek finansowy. Stały zespół muzyków, produkcja koncertów, zapraszanie wybitnych dyrygentów i solistów, logistyka czy promocja kosztują grube miliony. Z wpływów ze sprzedaży biletów niesłychanie trudno pokryć realne koszty takich przedsięwzięć nawet w przypadku najbardziej renomowanych zespołów na świecie.
Pozwala trwać i rozwijać się
Jak dowiadujemy się z Magazynu Samorządowego, miasto Bielsko‑Biała już na wczesnym etapie rozwoju orkiestry dostrzegło jej wyjątkowy potencjał artystyczny i promocyjny. Przyznane wsparcie w wysokości 6,6 mln zł ma być wyraźnym sygnałem zaufania wobec młodych artystów, zespołu organizacyjnego i jakości proponowanego programu. Dla orkiestry to znaczące wsparcie pozwalające realizować program artystyczny na odpowiednim poziomie. Pozwala temu projektowi trwać i rozwijać się.
Dla budżetu miasta nie jest to mała kwota. Dlatego zapytaliśmy prezydenta Jarosława Klimaszewskiego o konkretne korzyści dla miasta wynikające z wydatkowania 2,2 mln zł rocznie na wsparcie prywatnej orkiestry symfonicznej. Czy jest to wydatek wyłącznie o znaczeniu prestiżowym, czy samorząd będzie miał lub ma wpływ na bieżącą działalność orkiestry oraz Cavatina Hall (repertuar, ceny biletów, itd.)?
W strukturach BCK im. Marii Koterbskiej działają Bielska Orkiestra Kameralna oraz Bielska Orkiestra Dęta. Dlaczego tego potencjału nie można wykorzystać poprzez powołanie miejskiej orkiestry symfonicznej, koncertującej w sali BCK, która po przebudowie mieści na widowni ponad 600 osób?

W ramach otwartego konkursu
Do naszych pytań odniósł się Adam Ruśniak, zastępca prezydenta Bielska-Białej. – Dotacja dla Cavatina Philharmonic Orchestra nie ma charakteru prestiżowego – odpowiada wiceprezydent Ruśniak. – Jest ona jedynie naturalnym dopełnieniem oferty kulturalnej miasta realizowanej przez instytucje miejskie, wojewódzkie i państwowe, a także podmioty prywatne, związki wyznaniowe oraz przedstawicieli trzeciego sektora, czyli fundacje i stowarzyszenia działające na postawie obowiązujących przepisów – dodaje.
– Sposób realizacji zadania przez Fundację Fiducia, która jest podmiotem prowadzącym Cavatina Philharmonic Orchestra, został zawarty w ogłoszeniu otwartego konkursu ofert, w ramach którego przyznano dotację. Zapisany został także w stosownej umowie, sporządzonej w oparciu o ramowy wzór umowy stanowiącej załącznik nr 3 do Rozporządzenia Przewodniczącego Komitetu do spraw pożytku publicznego z dnia 24 października 2018 w sprawie wzorów ofert i ramowych wzorów umów dotyczących realizacji zadań publicznych oraz wzorów sprawozdań z wykonania tych zadań – pisze urzędnik.
Orkiestra w Tychach z dotacją
Wiceprezydent Ruśniak wyjaśnia, że miasto nie prowadzi żadnej współpracy z Cavatina Hall i tłumaczy dlaczego nasze rozumowanie w sprawie powołania miejskiej orkiestry symfonicznej jest błędne. – Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy orkiestrą kameralną a orkiestrą symfoniczną – wprowadza Adam Ruśniak. – Wynika ona przede wszystkim z liczby muzyków. Skład orkiestry kameralnej, w tym Bielskiej Orkiestry Kameralnej, tworzy zazwyczaj 20-30 muzyków, podczas gdy w orkiestrze symfonicznej występuje ich 70-100. Ponadto niektóre dzieła muzyczne zostały przez ich twórców napisane na większe składy.
Urzędnik powołuje się na przykład IX Symfonii Ludwiga van Beethovena, której wykonanie wymaga co najmniej 52 muzyków i chóru o podobnej liczebności. – Roczne utrzymanie orkiestry symfonicznej o takim składzie (bez chóru) z wynagrodzeniem minimalnym bez wysługi lat (co jest oczywiście niemożliwe do zrealizowania) daje roczny koszt w wysokości 3,6 mln zł, czyli o 1,4 mln zł więcej niż roczna dotacja dla Cavatina Philharmonic Orchestra. Warto w tym miejscu dodać, że dotację w takiej właśnie wysokości (3,6 mln złotych) otrzymuje z budżetu miasta Tychy Orkiestra AUKSO, w której gra 22 muzyków – zauważa Adam Ruśniak.
Powyższy szacunkowy koszt funkcjonowania tego typu zespołu nie obejmuje wynagrodzenia dyrygentów i solistów, wypożyczeń nut, przygotowania repertuaru, itd. Dlatego zdaniem wiceprezydenta błędne jest myślenie, że połączenie dwóch różnych składów działających w BCK spowodowałoby powstanie orkiestry symfonicznej.
Ucierpi repertuar BCK?
Jak wyjaśnia urzędnik, dodatkową barierą dla funkcjonowania orkiestry symfonicznej w BCK jest rozmiar sceny, na której nie zmieściłby się tak duży skład. Istniałaby także konieczność każdorazowego przygotowania akustycznego sceny wraz z montażem niezbędnych ekranów i podestów, które należałoby magazynować w dodatkowym pomieszczeniu w czasie wolnym od koncertów i prób. Ponadto próby muszą być przeprowadzane systematycznie, co wymagałyby częstego wyłączania sceny z użytku, a to w znacznym stopniu ograniczyłoby możliwości repertuarowe BCK.
– Rozmiar sceny i zaplecza jest wyznacznikiem możliwości wykorzystania obiektu na potrzeby orkiestry symfonicznej, a nie liczba miejsc na widowni – zwraca uwagę zastępca prezydenta Bielska-Białej. – Kolejną barierą dla działalności składu symfonicznego w BCK jest brak przestrzeni do prób dla poszczególnych zespołów orkiestry i miejsca do indywidualnych ćwiczeń dla muzyków. W związku z powyższym dla właściwego prowadzenia orkiestry symfonicznej należałoby rozważyć budowę nowego obiektu, którego minimalny szacunkowy koszt przewidywany jest na około 200 mln zł – przekonuje.
Filharmonia Śląska im. H M. Góreckiego, w której działają prawie stuosobowa orkiestra symfoniczna, orkiestra kameralna i chór, otrzymała w tym roku dotację Samorządu Województwa Śląskiego w wysokości ponad 27 mln zł.

0 komentarzy