W zabytkowej kamienicy przy placu Wojska Polskiego otwarto dziś nowy bar typu bistro. Lokal nazywa się tak samo, jak miejsce na ZWM-ie, gdzie od ponad 40 lat przy kluskach na parze spotyka się całe miasto – od studenta, robotnika i urzędnika po adwokata, sędziego i prezydenta. Nowy Pierożek oferuje podobną kartę dań, jak w pierwszej siedzibie. Właściciel liczy na imprezy masowe, które odbywać się będą na placu w związku z organizacją projektu Polska Stolica Kultury 2026. Za ladą widzimy znane twarze. – Proszę pomidorową, schabowego i kompot! – uśmiecha się klient.
Edward Malon przyznaje się do ponad dwudziestoletniego doświadczenia w działalności gastronomicznej. Prowadził m.in. lokal w Raciborzu, a bielszczanom znany jest ze Słodowni na Rynku. W 2023 przejął upadający bar Pierożek w przekonaniu, że w tym kultowym miejscu drzemie wielki potencjał rozwojowy.

Twarze znane od lat
Skutek był taki, że do Pierożka na Rynku wróciła frekwencja znana z najlepszych jego czasów. – Na początku nawet obniżyliśmy ceny potraw – przyznaje Edward Malon. – Później na skutek inflacji w niektórych asortymentach zmieniły się maksymalnie o 5 proc. Jesteśmy najtańsi na Rynku – nie wątpi właściciel baru. W tym roku Pierożek zorganizował Oktoberfest w Parku Słowackiego, co być może kłóci się z ideą baru mlecznego, ale z pewnością jest rezultatem dynamicznego rozwoju marki.
Właściciel Pierożka przekonuje, że jego misją było zatrzymanie dotychczasowych pracowników, którzy przez lata świetnie radzili sobie na wymagającym staromiejskim rynku gastronomicznym, a konsumenci do nich przywykli. Dlatego dzisiaj ok. 80 proc. załogi stanowią osoby, które wcześniej pracowały w Pierożku.

Na placu zrobi się tłoczno
– Mam nadzieję, że do nowego Pierożka będzie przychodziło więcej osób niż do lokalu na Rynku – planuje nasz rozmówca. Edward Malon uważa, że na placu Wojska Polskiego zrobi się naprawdę tłoczno w przyszłym roku przy okazji wydarzeń związanych z projektem Polska Stolica Kultury. Że w nowym Pierożku, podobnie jak w starym, zaczną się stołować mieszkańcy okolicznych kamienic. Że bar stanie się atrakcyjną alternatywą dla uznanych lokali w tym rejonie miasta.

Kamienica pod numerem 17, w której mieści się nowy Pierożek, istnieje w niezmienionym kształcie od pierwszej połowy XIX wieku. Wcześniej przez długie lata znajdowała się w niej apteka Pod Białym Orłem, uznawana za najstarszą placówkę tego typu w Białej.
W związku z rozwojem marki nowy najemca nie wyklucza w przyszłości wydarzeń muzycznych organizowanych w Pierożku. Byłby to prawdziwy powrót do korzeni, które sięgają do czasów, gdy budynek miał funkcje gastronomiczne.

Nie wiem czy kluski najlepsze ale pomidorowa super. Pozdrawiam zalogę 🙂
Najlepsze schabowe mamma mia są w Pierożku