Przy głównej arterii komunikacyjnej w pobliżu zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej runęła w środę ściana kamienicy, a dziś w ciągu dnia trwało „doburzanie” pozostałości. Są utrudnienia w ruchu drogowym, ale te szybko znikną wraz z uprzątnięciem gruzowiska. Gorzej z budynkami w kiepskim stanie, których nie brakuje w okolicy.
Dlatego część mieszkańców tej części miasta twierdzi, że katastrofa w rejonie placu Żwirki i Wigury ich nie zaskoczyła.
To, że kamienica przy ul. Partyzantów nie jest administrowana przez ZGM jest sprawą drugorzędną. Ważniejszy jest strach przed podobnymi zdarzeniami w przyszłości. To ku pamięci urzędników Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oraz policji.
bb





0 komentarzy