Grająca szafa i zapach luksusu w Parkowej. W kultowej kawiarni są teraz delikatesy ZDJĘCIA i FILM

maj 25, 2025Ludzie, Miasto

Robert Kowal

Przechodnie mijający dzisiaj sklep przy ul. Sixta na ogół nie wiedzą, że przez kilkadziesiąt lat mieściła się tam kultowa kawiarnia dorównująca sławą Frykasowi i Delicjom z placu Chrobrego. Do lokalu przyciągał zapach świeżo zmielonej i zaparzonej małej czarnej, bywalcy wspominają grającą szafę i wentylator zamontowany w podwórzu budynku. W mieście było tylko kilka miejsc, gdzie podawano kawę z ekspresu ciśnieniowego. Tak, to był luksus czasów PRL.

Dzięki inicjatywie stowarzyszenia Olszówka pod nazwą Historyczne szlaki Bielska-Białej wraz z grupą szczęśliwych bielszczan w niedzielę wybraliśmy się na nostalgiczny spacer po mieście szlakiem budownictwa modernistycznego. Pod kierunkiem przewodnika, Przemysława Czernka odwiedziliśmy miejsca, które na co dzień mijamy bez chwili refleksji. Czasem są to zabytki służące nam do dzisiaj, które kryją tajemnice znanych architektów, budowniczych i przedsiębiorców tworzących wielkość Bielska.

Kawa dobrem luksusowym

Przy ul. Sixta opodal Parku Słowackiego jest budynek, w którym znajdują się „Delikatesy Parkowa”. Młodsze pokolenie bielszczan na ogół nie wie, że w przyszłości znajdowała się tam kultowa kawiarnia, która przyciągała nie tylko klimatem, ale wyjątkowym asortymentem. W tamtych czasach w mieście było tylko kilka miejsc, gdzie podawano kawę z ekspresu ciśnieniowego. W okresie tzw. małej stabilizacji urządzenia takie sprowadzano głównie z Jugosławii. Kawa była przez cały PRL dobrem luksusowym.

Do kawiarni działającej prawdopodobnie od czasu oddania bloku, czyli ok. 1959 roku, przyciągał zapach świeżo zmielonej i zaparzonej małej czarnej, bywalcy wspominają grającą szafę i wentylator zamontowany w podwórzu budynku. Latem w ogródku „Parkowej” młodzież sączyła pepsi, kojarzącą się wtedy ze smakiem Zachodu.

Kawiarnia była popularnym miejscem dla bielszczan odwiedzających Park Słowackiego – wprowadza Przemysław Czernek. – To miejsce miało niepowtarzalny klimat i cieszyło się renomą wśród mieszkańców miasta – podkreśla.  

Wyjątkowa ozdoba bufetu

Nasz przewodnik wyjaśnia, że autorami wystroju lokalu byli architekci Oskar Górny z żoną Heleną oraz  wybitny architekt wnętrz Tadeusz Bajwoluk który zadbał o to, aby umieścić w środku efektowne dzieło plastyczne. Praca zdobiła bufet, co ilustrują zachowane do dziś zdjęcia.

Tadeusz Bajwoluk zasłynął z wielu kompleksowych realizacji projektowych. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu na Wydziale Architektury Wnętrz, dyrektor Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsku-Białej i prezes Zarządu Oddziału Związku Polskich Artystów Plastyków w Bielsku-Białej był autorem wystroju wnętrza schroniska na Klimczoku (1958) czy innych bielskich obiektów: Biura Podróży „Orbis” (1960), Domu Muzyki (1961), sklepu „Merino” (1961) czy Miejskiej Biblioteki Publicznej (1969/70).

Na zdjęciu: Przemysław Czernek, historyk sztuki i znawca architektury

Z mojej wiedzy wynika, że kawiarnię zamknięto już w połowie lat 90. Wnętrze przerobiono na sklep – relacjonuje Przemysław Czernek.

Obecnie w miejscu kultowej kawiarni mieszczą się „Delikatesy Parkowa”, a wnętrze sklepu w niczym nie przypomina czasów gastronomiczno-towarzyskiej świetności lokalu. Przechodząc obok czy robiąc zakupy, warto pamiętać o sentymentalnej historii eleganckiej „Parkowej”.

Robert Kowal

Film: Lech Fedyszyn

Udostępnij
Lubię to 6
Nie lubię tego 0

1 komentarz

  1. Piwonia

    Bardzo ciekawy artykuł. Bywaliśmy często w Parkowej. Milo powspominać stare dzieje.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *