Filmy erotyczne w luksusowym hotelu. Wieczorne pokazy dla mężczyzn w Bielsku ZDJĘCIA i FILM

paź 19, 2025Piękne strony BB

Robert Kowal

Pan L. sprowadzał pikantne filmy z Paryża, zajmował się też sprzedażą kamer i projektorów filmowych. Kiedy jego żona wyjechała do sanatorium, przedsiębiorca zaprosił do siebie kilku kolegów, aby wspólnie czytać książki. Gdy zabolały ich oczy, mężczyźni zadzwonili po panie, które mają sprawny wzrok, aby wspólnie zająć się lekturą. W przerwie postanowili skorzystać z aparatury filmowej i nakręcili film o przyjaźni damsko-męskiej – to historia, którą opowiedział nam Jacek Kachel, znawca dziejów Bielska-Białej, podczas sobotniej wycieczki po mieście.

Nie wszyscy współcześni mieszkańcy Bielska-Białej wiedzą, że pierwsze kino w Bielsku otwarto pod koniec XIX wieku w hotelu Kaiserhof (dzisiejszy President). Jego właściciel, Adolf Zenker organizował w nim męskie wieczorki, na których pokazywano pikantne filmy dla dorosłych. Seanse reklamowano na plakatach rozlepianych na ulicach Bielska, a studentom i żołnierzom przy kupnie biletów przysługiwała 50 proc. zniżka.

Naciski francuskiej konkurencji

Kino rozpowszechniało produkcje m.in. wiedeńskiego studia filmowego „Saturn”, którego właścicielem był pochodzący ze Śląska Johann Schwartzer. Łącznie w studiu powstały 46 filmy, z czego 26 ocalało. W 1911 sąd zakazał publikacji filmów „Saturna”, co prawdopodobnie związane było z naciskami konkurencji francuskiej, która specjalizowała się w cięższej narracji do dziś spotykanej w kinie pornograficznym.

Jacek Kachel przedstawia. Czytaj: Chirurgiczna operacja saperów. Wysadzili w powietrze tunel, a w kamienicach nie pękła nawet szyba ZDJĘCIA i FILM

Przez dłuższy czas repertuar bielskich wieczorków filmowych dla dorosłych był akceptowany przez miejską cenzurę. Od 1910 władze utrudniały jednak pokazy w hotelu Kaiserhof aż w końcu 1911 magistrat zakazał działalności Adolfowi Zenkerowi ze względu na rzekome uchybienia formalno-prawne związane z przepisami przeciwpożarowymi i policyjnymi.

Lekkie kino erotyczne

Produkcję studia filmowego „Saturn” można definiować jako lekkie kino erotyczne – tłumaczy Jacek Kachel, bielski historyk, autor książki „Bialski Ilusion” który w sobotę był przewodnikiem wycieczki po najciekawszych miejscach Bielska-Białej. Bohaterem jednego z filmów jest artysta, który w pracowni rzeźbi figury kobiet. Kiedy zmęczony zasypia, rzeźby ożyły i zaczęły go całować. Film kończy się tym, że pod wpływem pocałunków uszczęśliwiony rzeźbiarz budzi się.

We wszystkich filmach z wiedeńskiego studia kobiety są rewelacyjne, wspaniałe, cudowne. Tylko my, mężczyźni przedstawiani jesteśmy jako niedorobieni podglądacze. W przyszłym życiu, jeśli takie nastąpi, będę musiał poważnie pomówić o tym z panem Johannem – żartuje Jacek Kachel.

Przewodnik przywołuje historię z maja 1912, na którą natrafił, przeglądając roczniki archiwalnej prasy bielskiej. Jej bohaterem jest pan L., który sprowadzał filmy z Paryża, a jednocześnie zajmował się sprzedażą kamer i projektorów filmowych.

Skandal w dobrym towarzystwie

Kiedy jego żona wyjechała do sanatorium, przedsiębiorca zaprosił do siebie kilku kolegów, aby wspólnie czytać książki – opowiada historyk. – Gdy zabolały ich oczy, mężczyźni zadzwonili po panie, które mają sprawny wzrok, aby wspólnie zająć się lekturą, np. trzynastej księgi „Pana Tadeusza”. W przerwie panowie wpadli na pomysł, aby skorzystać z aparatury filmowej i nakręcić film o przyjaźni damsko-męskiej – relacjonuje. – Film został wywołany, panowie byli zadowoleni z produkcji, więc gospodarz schował go do biurka – śmieje się pan Jacek.

Gdy kilka miesięcy później L. wyjechał do Paryża po kolejną porcję filmów, jego córka zaprosiła do siebie koleżanki razem z ich mamami na przyjęcie urodzinowe. Kobiety znalazły nieznany film i postanowiły przedpremierowo wyświetlić go w ich salonie zanim wejdzie do rozpowszechniania w kinach. Dzieci były szczęśliwe, gdyż na ekranie rozpoznały swoich tatusiów. Rodzice przeciwnie, ale ówczesna prasa milczy, jakie były dalsze losy małżeństwa państwa L.

Więcej ciekawych historii z Bielaka i Białej znajdziesz w zakładce https://witajbielsko.pl/category/piekne-strony-bb/

Robert Kowal

Udostępnij
Lubię to 7
Nie lubię tego 0

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *