Drewniane wodociągi w średniowiecznym Bielsku. Rewelacyjne odkrycia na Rynku ZDJĘCIA i FILM

paź 20, 2023Piękne strony BB

Robert Kowal

Piękne strony Bielska-Białej – w tym cyklu witajbielsko.pl przedstawia charakterystyczne miejsca w mieście, które wyróżniają się unikatową architekturą, mają bogatą historię czy są obiektem nostalgicznych wspomnień wielu pokoleń bielszczan. Bohaterem tego odcinka jest dr Bogusław Chorąży, archeolog, który od prawie 30 lat bada dzieje miasta. Dziś stoimy w miejscu, gdzie rozpoczynała się historia Bielska. To niezwykłe, że rozmiary Rynku nie zmieniły się od średniowiecza, a pod płytą odkryto ślady drewnianych wodociągów. Po pięknych miejscach oprowadzają znani mieszkańcy Bielska-Białej. W kolejnych odcinkach cyklu oczekujcie niespodzianek!

Historia Bielska jest trudna – nie wątpi archeolog dr Bogusław Chorąży z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej. Źródła pisane dotyczące rozwoju miasta są ubogie ze względu na wielkie pożary, które w przeszłości niszczyły substancję miejską. W 1659 roku Bielsko spłonęło całkowicie, bezpowrotnie straciliśmy wtedy zasoby archiwalne. Dlatego historycy nie potrafią dziś odpowiedzieć na wiele pytań, m.in. o stan przedmieść i liczbę ich mieszkańców. Dużo więcej szczęścia mieli sąsiedzi, np. Kraków czy Wieliczka, gdzie ocalało wiele archiwalnych ksiąg. Tym więcej do odkrycia mają teraz bielscy archeolodzy.

Najważniejsza część miasta

Bielsko rozpoczęło karierę włókienniczą w roku 1548, gdy miejscowi mieszczanie otrzymali od księcia cieszyńskiego przywilej zezwalający na działalność cechu sukienników. Z roku na rok przybywa w mieście warsztatów rzemieślniczych. Miasto szybko podźwiga się po gigantycznych pożarach. Dzięki ocalałym źródłom wiemy, że już w pierwszej połowie XVIII jest stosunkowo bogatym ośrodkiem rzemiosła. O skali jego rozwoju świadczy fakt, że na początku XIX wieku w mieście było ok. 500 mistrzów cechowych oraz znacznie więcej czeladników i uczniów kształcących się w zawodzie sukiennika. 

Jako archeolodzy mieliśmy to szczęście, że od lat 90. prowadziliśmy tutaj wykopaliska. Odsłanialiśmy obiekty, o których istnieniu bez naszych badań nic byśmy nie wiedzieli – wprowadza archeolog. Dziś stoimy na Rynku, gdzie zaczynała się historia Bielska. Plac, jaki widzimy dzisiaj, wytyczony został w XIV, może nawet w końcówce XIII wieku. – Jest to miejsce niezwykłe, które pod względem rozmiarów nie uległo większym zmianom od czasów średniowiecza, choć mury kamienic, poza niektórymi piwnicami, nie są oczywiście średniowieczne – tłumaczy nasz rozmówca. – Takie same pozostały szerokości elewacji poszczególnych kamienic, zwykle jest to ok. 6,5 m. Posesje były głębokie na ponad 42 m, w tamtym okresie wytyczono także znane nam prostopadłe uliczki biegnące od Rynku.

Przez długie lata siedzibą władz miejskich był drewniany ratusz stojący do początku XVI wieku na środku Rynku. Później władze przeprowadzały się kolejno do budynków pod nr 8, 7 i 9. Kamienica „pod siódemką” była pierwszą murowaną siedzibą władz, którą w połowie XVIII wieku miasto nabyło prawdopodobnie od lokalnego kupca. Archeolodzy potwierdzili łącznie cztery lokalizacje ratuszy w obrębie Rynku. Ostatnią, piątą w rejonie dzisiejszej ul. Cieszyńskiej.

Pręgierz w okolicach strumyka

W miejscu, gdzie teraz przez płytę Rynku płynie sztuczny strumyk, zlokalizowany był prawdopodobnie pręgierz miejski. Archeolodzy natknęli się tam na niewielką podwalinę o wymiarach 2,70×2,50 m. Obok była przestrzeń, gdzie mogła się gromadzić ludność przy okazji wykonywania wyroków. Niektórzy badacze wskazują mylnie lokalizację pręgierza w narożniku kamienicy przy zbiegu Rynku i ul. Krętej. W rzeczywistości były to klamry żelazne zabezpieczające mury przed ciężkimi wozami zdążającymi na miejscowy targ. Nie można wykluczyć, że w okresie późniejszym przeniesiono z płyty Rynku w to miejsce kamienne podwaliny pręgierza, które tworzą obecnie tzw. odbój, element zabezpieczający przed najeżdżaniem na narożnik budynku.

Pod współczesną płytą Rynku, w centralnej części placu znajdował się duży zbiornik wodny zbudowany z drewna jodłowego, zasilany rurami drewnianego wodociągu, które służył głównie do ochrony przeciwpożarowej. Są dowody, że drzewo na jego budowę zostało ścięte w 1539 roku. Zbiornik powstał w piwnicy drewnianego ratusza, który właśnie rozbierano, by przenieść władze do innej lokalizacji.

Historia pod stopami

W różnych częściach Rynku odkryto ślady wodociągu. Woda spływała metodą grawitacyjną wydrążonymi w drewnie rurami z Górnego Przedmieścia (obecnie ul. Sobieskiego). Kamienna studnia, którą dziś widzimy obok fontanny Neptuna, została wydrążona prawdopodobnie w XVII wielu. – Warto pamiętać, że stąpając po Rynku, dotykamy historii sięgającej 700 lat wstecz – uważa dr Chorąży.  

Na starej rycinie dostrzegamy również duży drewniany obiekt o wymiarach 8×12 metrów, w którym znajdowały się waga miejska oraz posterunek straży miejskiej. Podczas badań archeologicznych odkryto m.in. ślady pieca i drewnianej podłogi. Zrekonstruowane fragmenty fundamentów niewielkiej piwniczki znajdującej się pod częścią tego budynku widać pod taflą ze szkła pancernego, która eksponowana jest w płycie Rynku.

Bielsko przed rewolucją

Dla badaczy dziejów miasta nieocenioną wartość ma rycina z 1801 autorstwa Samuela Johanniego, właściciela apteki na Rynku, która ilustruje stan zabudowy i kształt centrum miasta do przełomu cywilizacyjnego, jaki nastąpił w połowie XIX wieku w związku z rewolucją przemysłową. Grafika jest obecnie powielana w wielu opracowaniach historycznych. Swój egzemplarz posiada też bielskie muzeum.

W Bielsku nie byłoby gwałtownego rozwoju przemysłu bez silnego rzemiosła włókienniczego – podkreśla dr Bogusław Chorąży. – Miasto było kosmopolityczne już w czasach przedindustrialnych, rozwijała je wielonarodowa społeczność. Później osiedlała się w nim głównie niemieckojęzyczna ludność napływowa z monarchii habsburskiej.

Pastwisko na ul. 3 Maja

Na fali rewolucji przemysłowej z małego miasteczka w cesarstwie austro-węgierskim, o ograniczonej przestrzeni, z dużą liczbą rzemieślniczych zakładów włókienniczych, w krótkim czasie przekształciło się w bogaty ośrodek miejski, który rozwijał się naśladując rozwiązania podpatrzone w stołecznym Wiedniu. W XIX wieku region bielsko-bialski stał się jednym z trzech centrów przemysłu włókienniczego w Austro-Węgrzech. Architektura budynków prywatnych i użyteczności publicznej wzorowana była wiedeńskiej, niektóre kamienice projektowane były wprost przez wiedeńskich architektów.

Nowoczesna technika ułatwia życie. W 1893 została uruchomiona elektrownia miejska. W 1895 powstała w Bielsku linia tramwaju elektrycznego. Miasto było trzecim na terenie współczesnej Polski (po Wrocławiu i Elblągu), w którym zaczął funkcjonować ten środek transportu. W średniowieczu na obecnej ul. 3 Maja było pastwisko, a dzięki rewolucji technicznej zaczął tam jeździć tramwaj.

Wszystko to, a nawet więcej znajdziecie na profilu witajbielsko.pl w Instagramie.

Robert Kowal

Udostępnij
Lubię to 18
Nie lubię tego 0

6 komentarzy

  1. Elington

    Ciekawy tekst. Kiedy były te wykopaliska

    Odpowiedz
  2. zobi

    Bogate Bielsko to bajka. Ludzie niemają co do gara włożyć. Ot cała prawda.

    1
    8
    Odpowiedz
  3. Stanisław Noworyta

    Bodaj ostatni raz Bielsko, a raczej Dolne Przedmieście spłonęło po przejściu wojsk Księstwa Warszawskiego ( pod dowództwem Ks. Józefa Poniatowskiego), w roku 1812. Zazwyczaj patronami ulic zostają postacie zasłużone dla miasta. Książę, mimo tego, ma ulicę swego imienia w naszym mieście.

    2
    6
    Odpowiedz
    • Starsza Bielszanka

      Trzeba przywrócić ulicę koniewa bo nie spalił miasta w 1945.

      7
      3
      Odpowiedz
      • Peter

        Czy ktoś wie skąd ten Neptun na bielskim rynku?

        Odpowiedz
        • milena

          W 19 wieku była plaga posągów Neptuna w niemieckich miastach. Z tego co wiem oryginał jest w katedrze w Bielsku.

          Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *