Robert Kowal
Jako najlepszy w Bielsku-Białej uznawany jest schron w Szpitalu Wojewódzkim. Obiekt na ok. 1000 osób potrzebuje jednak remontu, aby było to schronienie bezpieczne w sytuacji krytycznej. Dyrekcja szpitala informuje, że schron przeznaczony jest wyłącznie dla pacjentów i personelu placówki. Niewielka część mieszkańców miasta znajdzie również bezpieczne schronienie w piwnicach Urzędu Miejskiego, ale i ten obiekt nie jest jeszcze gotowy. Żadnych innych lokalizacji nikt oficjalnie w ratuszu nie wskaże.
Wojna za wschodnią granicą Polski trwa już jedenaście lat, ale wiele ważnych problemów związanych z bezpieczeństwem Polaków nie zostało dotąd rozwiązanych. Ustawa z kwietnia 2022 roku O obronie ojczyzny uchyliła szereg przepisów dotyczących obrony cywilnej. W sensie legislacyjnym mieliśmy długą pustkę. Obecnie są już nowe przepisy, ale ich wdrożenie wymaga czasu, którego zaczyna brakować.
Nikt tego nie sprawdza
Część Polaków uważa, że nie są to działania niezbędne, gdyż wojny raczej nie będzie. W każdym razie lepiej nie wywoływać tematu, aby nie ściągnąć nieszczęścia. W ub. roku Urząd Miejski w Bielsku-Białej wydrukował kilkaset tablic informujących o znaczeniu poszczególnych znaków alarmowych i komunikatów ostrzegawczych. Otrzymały je spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe do umieszczenia w miejscach publicznych.



– Pojawił się zarzut, że miasto przygotowuje mieszkańców na wojnę – mówi Krzysztof Gałuszka, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Dzisiaj jesteśmy już po incydencie, w którym siły NATO zestrzeliły rosyjskie drony nad Polską. – Okazało się, że to my mieliśmy rację – dodaje urzędnik odpowiedzialny za obronę cywilną w mieście.
W lipcu przeprowadzono próbny test syren, jednak znaczna część mieszkańców nie wie dotąd co oznacza sygnał modulowany czy ciągły. Nie wiadomo, jaki efekt przyniosła publikacja tablic, gdyż nikt tego nie sprawdza. W marcu br. weszło w życie nowe rozporządzenie MSWiA w sprawie ćwiczeń z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. Urząd jako organ samorządu terytorialnego jest zobowiązany do przeprowadzania ćwiczeń OC. W związku ze zwiększonymi zadaniami Wydział Zarządzania Kryzysowego został wzmocniony kadrowo. – Mamy ogrom pracy do zrobienia – podkreśla naczelnik.
Zespół ds. budowli ochronnych
Bielszczanie nadal nie wiedzą, gdzie będą mogli szukać schronienia w razie wojny. Od kilku miesięcy obowiązują przepisy nowej ustawy O ochronie ludności i obronie cywilnej. W dokumencie wskazano m.in. definicję budowli ochronnej oraz szczegółowe kryteria uznawania obiektów budowlanych za budowlę ochronną. W tej akurat sprawie niemal wszystko jest do zrobienia.



Zgodnie z ustawą, na gminy nałożono obowiązek utworzenia systemu ewidencji, utrzymywania i budowania schronów oraz ukryć doraźnych. Prezydent miasta powinien zaplanować niezbędną liczbę i pojemność obiektów zbiorowej ochrony, uwzględniając liczbę ludności na danym obszarze i przewidywane rodzaje zagrożeń. W Bielsku-Białej działa powołany przez prezydenta zespół ds. budowli ochronnych. Ewentualną budowę nowych schronów musi uwzględniać plan zagospodarowania przestrzennego dla danego terenu.
Budowle ochronne i miejsca doraźnego schronienia powinny spełniać warunki określone w przepisach, czyli posiadać odpowiednią wytrzymałość i wentylację, ochronę przeciwpożarową, wyjścia ewakuacyjne, zaopatrzenie w energię i wodę oraz odprowadzanie ścieków.
Ustawa definiuje obiekty zbiorowej ochrony. Są to budowle ochronne, takie jak schrony (o konstrukcji hermetycznej – takich w Bielsku-Białej nigdy nie było i nie ma), ukrycia (o konstrukcji niehermetycznej) oraz miejsca doraźnego schronienia, czyli obiekty budowlane przystosowane do tymczasowego ukrycia ludzi oraz ukrycia doraźne.
Weryfikacja w postępowaniu administracyjnym
Obecnie w Bielsku-Białej w ewidencji jest ponad sto budowli ochronnych oraz ponad 500 miejsc doraźnego schronienia łącznie dla 130 tys. osób, ale stan ten podlega weryfikacji pod względem zgodności z nowymi przepisami. Czynności przeprowadzają urzędnicy, nadzór budowlany i straż pożarna.



Zatroskani o swoje bezpieczeństwo mieszkańcy mogą posługiwać się starą aplikacją PSP wskazującą lokalizację budowli ochronnych. Jednak bielscy urzędnicy nie biorą za nią odpowiedzialności, gdyż w trybie przewidzianym w nowych przepisach nie potwierdzono dotąd, czy wymienione obiekty spełniają kryteria bezpieczeństwa.
Najbliżej zakwalifikowania jako miejsce ukrycia jest obiekt w Szpitalu Wojewódzkim o pojemności ok. 1000 osób, który wymaga najmniej nakładów. Trzeba w nim wykonać niezbędne prace remontowo-budowlane, aby można go było umieścić w ewidencji krajowej. Witajbielsko.pl próbowało wejść do schronu, aby pokazać mieszkańcom warunki bytowe w tym pomieszczeniu, ale spotkaliśmy się z odmową, którą uzasadniono… „trwającymi działaniami wojennymi za naszą wschodnią granicą”.
Zgodnie z nowymi standardami
– Naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom, personelowi oraz ochrona obiektów o szczególnym znaczeniu w sytuacji, gdyby doszło do jakiś działań militarnych – czytamy w piśmie ze szpitala.
Weryfikacja obiektów ochronnych jest zadaniem rządowym przeprowadzanym przez Urząd Miejski, który o środki występuje do wojewody. W każdym przypadku potrzebna jest ekspertyza, czy w dany obiekt warto inwestować, a jeśli tak, to jaki jest zakres niezbędnych przeróbek (elektrycznych, kanalizacyjnych, wodociągowych czy fitowentylacyjnych), aby obiekt był bezpieczny.

Wiele obiektów ochronnych z aplikacji PSP znajduje się w gestii właścicieli prywatnych. Z biegiem lat zostały one przebudowane, a teraz trzeba odtworzyć ich potencjał zgodnie z nowymi standardami. Weryfikacja często rozpoczyna się od poszukiwania dokumentów budowlanych. Czasem trzeba sięgać do planów z lat 50. i 60., jeśli w ogóle takie przetrwały.
Pieniądze na adaptację piwnic
Wszystkie obiekty użyteczności publicznej, jak urzędy czy domy kultury powinny zostać zweryfikowane jako miejsca schronienia. Trzeba także określić ich pojemność. W najbliższym czasie weryfikację przejdzie główny budynek ratusza. Aby mógł być bezpiecznym schronieniem w sytuacji kryzysowej, w piwnicach muszą być przygotowane m.in. latarki, zapasy wody czy apteczki.
Jak informuje naczelnik Krzysztof Gałuszka, możliwa jest adaptacja obiektów prywatnych na miejsca doraźnego schronienia. Dotyczy to dużych piwnic, tuneli czy podziemnych parkingów, które zapewnią elementarne poczucie bezpieczeństwa. Wniosek w takiej sprawie może zgłosić np. spółdzielnia mieszkaniowa i jeśli obiekt nadaje się do stosownego remontu, otrzyma od wojewody środki za pośrednictwem Urzędu Miejskiego.

– Po remoncie obiekt zostanie oznaczony na pomarańczowo jako ochronny, a jego lokalizacja podana do powszechnej wiadomości – zapewnia Gałuszka. – Nikt nie narazi się na odpowiedzialność karną w przypadku wskazania mieszkańcom obiektu, który nie spełnia kryteriów bezpieczeństwa – dodaje.
Liczba autobusów do przewozu rannych
Pod adresem www.poradnikbezpieczenstwa.gov.pl dostępna jest broszura przygotowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Publikacja zawiera praktyczne wskazówki – od tworzenia rodzinnych planów kryzysowych przez zasady ewakuacji i sygnały alarmowe po listy kontrolne ułatwiające przygotowanie zapasów i niezbędnego wyposażenia. W poradniku znajdziemy również instrukcję przygotowania tzw. plecaka ewakuacyjnego.
Do końca roku pierwsze drukowane egzemplarze broszury mają trafić do mieszkań obywateli. Urząd Miejski w Bielsku-Białej przygotowuje lokalną broszurkę, w której na kilku stronach umieszczone będą informacje m.in. z numerami kontaktowymi do odpowiednich służb i instytucji udzielających pomocy w sytuacjach kryzysowych. Wydawnictwo powinno być gotowe do końca roku.

W przygotowaniu jest również zarządzenie prezydenta Bielska-Białej wyznaczające różne jednostki organizacyjne jako podmioty ochrony ludności i przypisujące im określone zadania w przypadku ewakuacji ludności. Ustala ono m.in. liczbę autobusów do przewozu mieszkańców, w tym lżej rannych i na noszach.
Robert Kowal
Zdjęcia: wydział zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej i własne

0 komentarzy