Pracownicy medyczni Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej coraz częściej są obiektem słownych ataków ze strony pacjentów, ich rodzin lub opiekunów. Pod adresem lekarzy i pielęgniarek padają wulgarne epitety oraz obraźliwe komentarze. Obraźliwe są również gesty wykonywane wobec personelu szpitala. Tego typu działania są przestępstwem i podlegają karze. Pracownikowi medycznemu przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu.
– Często używają wobec nas słów wulgarnych lub uznanych powszechnie za obelżywe. Uwłaczają naszej godności osobistej. Swoim agresywnym i ordynarnym zachowaniem zakłócają wykonywanie przez nas obowiązków służbowych, a nawet dezorganizują prace oddziału – skarży się pielęgniarka z Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej Szpitala Wojewódzkiego.
Inwektywy wobec personelu bielskiej placówki padają również w czasie rozmów telefonicznych. – Zauważamy, że poziom agresji wzrasta. Takich osób jest coraz więcej – dodaje pielęgniarka.

Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej przypomina osobom korzystającym ze świadczeń, że lekarzom, pielęgniarkom, położnym, ratownikom medycznym, a także diagnostom laboratoryjnym, farmaceutom oraz fizjoterapeutom przysługuje ochrona należna funkcjonariuszowi publicznemu.
Zgodnie z prawem, znieważenie to każde zachowanie osoby agresywnej uwłaczające godności osobistej medyka, stanowiące przejaw lekceważenia, pogardy, mające obelżywy, obraźliwy charakter. Należą do tego również gesty wykonywane wobec personelu Szpitala Wojewódzkiego.
”Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności” – brzmi art. 216 kodeksu karnego.
bb
Zdjęcie: Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej/Facebook

Brown rozpoczął masowy trend. Niezadowoleni ludzie biorą sprawy w swoje ręce widząc bezkarność polityków. Lekarzy i pielęgniarek jest coraz mniej a jak pacjenci zaczną strzelać będzie jeszcze mniej.