Robert Kowal
Nie wszyscy mieszkańcy Bielska-Białej wiedzą, że pod płytą boiska przy ul. Piastowskiej był kiedyś cmentarz. Grzebano na nim ofiary epidemii cholery, ale także osoby zamiejscowe, biedotę i żołnierzy. Wiele lat później podczas prac ziemnych przy zakładaniu wodociągu natrafiono na dobrze zachowane trumny, a w niektórych znaleziono ubrania i obuwie. Teren został zasypany i wyrównany. Jak informuje bielski historyk Piotr Kenig, nigdy nie było ekshumacji. Dziś chłopcy grają tam w piłkę.
Temat tzw. cmentarza cholerycznego w Bielsku ożył przy okazji niedzielnej wycieczki (5 października) po mieście organizowanej przez Stowarzyszenie Olszówka. W budynku, gdzie obecnie mieści się Bielskie Centrum Kultury, znajdowała się Strzelnica z kręgielnią w piwnicy, restauracją na parterze i salą balową na piętrze. W parterowym budynku nieopodal bielszczanie doskonalili swoje umiejętności strzeleckie. Tory strzelnicze kończyły się wałem ziemnym przy d. cmentarzu.
Nowy cmentarz na obrzeżach
Jak tłumaczy Piotr Kenig, bielski historyk, który oprowadzał wycieczkę, cmentarz założono w 1831 roku w związku z epidemią cholery. Wcześniej zmarli katolicy i protestanci grzebani byli na cmentarzu przy kościele Świętej Trójcy. Jednak epidemia wymusiła lokalizację nowego cmentarza na obrzeżach miasta. W latach 1831-33 na tym terenie chowani byli wszyscy bielszczanie.

Lokalizacja spełniała wymogi sanitarne, ale grzebanie zmarłych w odległym miejscu było dla mieszkańców bardzo uciążliwe, zwłaszcza zimą. W tej sytuacji powstaje cmentarz przy obecnej ul. Frycza-Modrzewskiego, a pochówki katolickie wracają na cmentarz przy kościele Świętej Trójcy. Od 1833 cmentarz zbudowany jako choleryczny służy do grzebania osób zamiejscowych, biedoty czy żołnierzy.
Czytaj: Skasowany cmentarz przy ulicy krowiej. Obok przepędzano bydło na miejskie pastwiska ZDJĘCIA i FILM
Jak twierdzi Piotr Kenig, na obrzeżach miasta w rejonie Strzelnicy było dużo pochówków. Data zamknięcia cmentarza nie jest znana. W latach 1846-1855 pochowano na nim prawie tysiąc osób. Pojedyncze pogrzeby zdarzały się do ok. 1884 roku, do czasu oddania cmentarza przy ul. Grunwaldzkiej. Pod koniec XIX wieku teren „choleryka” włączono do placu zabaw dla młodzieży szkolnej.
Nigdy nie było ekshumacji
W latach 30. ub. wieku przez północną część d. cmentarza wytyczono nową obwodnicę – obecną ulicę Piastowską. We wrześniu 1934 roku podczas robót ziemnych przy zakładaniu wodociągu z zapory do centrum miasta na Piastowskiej w gliniastym gruncie natrafiono na dobrze zachowane ok. 20 trumien pochodzących z okresu epidemii cholery, a w niektórych znaleziono ubrania i obuwie. Jak czytamy w ówczesnej prasie, odkryte trumny znajdowały się na dolnym cmentarzu założonym w okresie epidemii, który rozciągał się między Gimnazjum Polskim (obecne LO im. Kopernika) a Strzelnicą.

Po II wojnie światowej w okolicach Strzelnicy zbudowano boisko międzyszkolne, a następnie kompleks sportowy „Orlik”. W miejscu dawnego cmentarza nadsypano znaczną ilość ziemi. Piotr Kenig precyzuje, że cmentarz choleryczny o wymiarach 50×60 m rozciągał się od środkowej części dzisiejszego boiska do południowego pasa ul. Piastowskiej. W terenie nigdy nie było ekshumacji.
Czytaj: Szczątki ludzkie pod ruchliwą ulicą? Tajemnica muru starego cmentarza ZDJĘCIA i FILM
Obok wielopoziomowego parkingu przy BCK znajduje się kamień z tablicą upamiętniająca d. cmentarz choleryczny, ufundowaną przez Urząd Miejski w Bielsku-Białej.

Bardzo ciekawy artykuł. Nie wiedziałam o tym cmentarzu. Trochę głupio.