Alpejska budowla w Beskidach. Pół korony za spojrzenie ze szczytu wieży ZDJĘCIA i FILM

mar 13, 2026Ludzie, Piękne strony BB

Robert Kowal

Niewiele osób wie, że w schronisku na Szyndzielni w przeszłości znajdowało się obserwatorium meteorologiczne, które założył i prowadził znany bielszczanin Karl Kolbenheyer, autor poczytnych przewodników po górach. Obserwatorium mieściło się w charakterystycznej wieżyczce, która istnieje do dzisiaj, choć w jakże zmienionym kształcie. Przypatrzcie się tej majestatycznej budowli w stylu alpejskim. Chcecie spojrzeć z jej szczytu na Beskidy?

W cyklu „Piękne strony Bielska-Białej” przedstawiamy charakterystyczne miejsca w mieście, które wyróżniają się unikatową architekturą, mają bogatą historię czy są obiektem nostalgicznych wspomnień wielu pokoleń bielszczan. Są wśród nich budynki, które na co dzień mijamy bez chwili refleksji. To czasem bezcenne zabytki służące nam do dzisiaj, które kryją tajemnice znanych architektów, budowniczych i przedsiębiorców tworzących wielkość Bielska.

Schronisko na Szyndzielni, pocztówka z 1902 – domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1809780

Architektura alpejska w Beskidach

Dziś kierujemy uwagę na schronisko na Szyndzielni (Kamitzer Platte). Murowano-drewniany budynek projektu Wilhelma Schlesingera zbudowany został w 1897 roku z inicjatywy sekcji bielskiej Towarzystwa Beskidzkiego (Beskidenverein). Budowla wzniesiona na wysokości nieco ponad tysiąca metrów n.p.m. przez firmę Karola Korna była pierwszym obiektem o tym przeznaczeniu w polskich Beskidach.

Zdjęcie z przewodnika „Führer durch die Beskiden im Gebiete der Section Bielitz-Biala des Beskiden-Vereines“ 1901 – Śląska Biblioteka Cyfrowa

Architektura budynku nawiązywała do schronisk alpejskich. Dla gości przygotowano miejsca noclegowe oraz winiarnię. Obiekt wyróżniał się charakterystyczną wieżyczką. W pomieszczeniu na najwyższej kondygnacji znajdowała się stacja meteorologiczna, którą założył i prowadził Karol Kolbenheyer (1841-1901), rodowity bielszczanin.

Ojczystym językiem Kolbenheyera był niemiecki, ale dobrze mówił także po polsku i miał życzliwy stosunek do Polaków. Absolwent gimnazjum w Cieszynie, studiował filologię klasyczną na uniwersytetach w Wiedniu i Jenie. Po latach jako nauczyciel wrócił do Bielska, gdzie pracował w gimnazjum państwowym. Jego grób znajduje się na Starym Cmentarzu Ewangelickim w Bielsku.

Schronisko pod ostrzałem artylerii

Był autorem przewodników górskich, przy czym największą popularność przyniosły mu przewodnik tatrzański „Die Hohe Tatra mit der nächsten Umgebung“ (dziesięć wydań!) oraz beskidzki „Führer durch die Beskiden im Gebiete der Section Bielitz-Biala des Beskiden-Vereines” (dwa wydania). Jego zasługą było m.in. określenie bezwzględnych wysokości takich szczytów, jak Czupel, Skrzyczne,  Babia Góra, Klimczok czy Magura.

Niestety, wieżyczka w formie znanej z archiwalnych zdjęć już nie istnieje. Jej obecny wygląd jest wynikiem zmian, jakie zachodziły w tym miejscu na przestrzeni minionych lat. W lutym 1945 budynek schroniska znalazł się pod ostrzałem radzieckiej artylerii. W połowie lat 50. do schroniska dobudowano skrzydło o funkcjach gastronomicznych i przebudowano wieżę. W latach 80. doszło do pożaru schroniska, który objął część dachu w rejonie wieży.

Ciekawy wątek współczesnych dziejów schroniska na Szyndzielni poruszył Tomasz Borówka w artykule pt. Gwiazdy nad Szyndzielnią. Niespełniony sen śląskich astronomów o górskim obserwatorium, opublikowanym na łamach portalu Ślązag. Okazuje się, że w połowie lat 50. planowano przebudowę wieży, aby urządzić w niej obserwatorium astronomiczne jako „przyjemną i pożyteczną rozrywkę” dla turystów.

Ze względu na zły stan techniczny

Jednak nowe obserwatorium w Beskidach miało służyć przede wszystkim celom naukowym, dlatego astronomowie planowali zainstalowanie na Szyndzielni specjalistycznego sprzętu. Choć projekt popierały władze partyjne i administracyjne województwa katowickiego,  ostatecznie został porzucony.

Koniec końców w wieży nie ma obecnie obserwatorium astronomicznego ani nawet meteorologicznego. Jak wyjaśniono nam w schronisku, pomieszczenie na jej szczycie jest zamknięte ze względu na zły stan techniczny. Na Szyndzielni jest wiele miejsc, które można i trzeba podziwiać, choć za jedno spojrzenie z najwyższej kondygnacji wieży na okolicę dałbym nawet i z pół korony 🙂

Robert Kowal

Korona – waluta w C.K. Austrii

Udostępnij
Lubię to 3
Nie lubię tego 0

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *